Xardas |
|
1 PoczątekBył piękny letni poranek na ulicach Iwa Gakure jak zwykle panowała miła atmosfera ponieważ Iwa zasłynęła z gościnności dla obcych młody sannin znalazł tu swoje miejsce lecz jego życie miało się zmienić właśnie teraz . Dzisiejszego dnia do wioski weszła zakapturzona postać nie nosiła żadnych symboli przynależności do Akatsuki więc nikt się tym nie przejąłNagle przed Agraelem stanął ów tajemniczy nieznajomy. - Kim jesteś czy my się znamy? - Nie ale Jestem tu aby spełnić twój sen o potędze. - Kim jesteś? - Jestem Sandro i uważam że Iwa Gakure zasługuje na lepszego kage na ciebie. - Jesteś nekromantą! Myślałem że nekromanci to bajki dla dzieci. - Jak sam widzisz jestem prawdziwy z moją pomocą podporządkujesz sobie tą krainę z tego co wiem nie będzie to zbyt trudne. - Więc co mam robić? - Podobasz mi się razem daleko zajdziemy pierwsze co musisz zrobić to skłonić Tsuchikage aby oddał władzę. - Nie ma problemu. Kilka minut później w budynku Tsuchikage - Agrael co cię tu sprowadza? - Ujmę to tak już tu nie rządzisz twoje rządy doprowadziły do izolacji ja mam o wiele większe plany więc jeśli oddasz mi władzę dobrowolnie pozwolę ci odejść z życiem jeśli odmówisz zajmie się tobą mój przyjaciel. Do Sali wszedł Sandro z kilkoma szkieletami - Więc jak będzie? - Nie przypuszczałem że będziesz do tego zdolny. - Jak widzisz świat jest pełen niespodzianek a teraz znikaj stąd zanim się zdenerwuję Tsuchikage szybko opuścił salę i zniknął. Po chwili na głównym rynku. - Słuchajcie od teraz ja tu rządze nadeszła pora zmian wyprowadzę wioskę na szczyt służcie mi wiernie a żyć będziecie w dostatku walczcie ze mną a spotka was los gorszy od śmierci. W tym momencie oczy Sandro zabłysły na czerwono ludzie jednak okazali się bardzo rozsądni wszyscy jednogłośnie uznali Agraela nowym Tsuchikage nikt nawet nie protestował że nowy kage brata się z nekromantą kilka godzin później w nowej siedzibie Agrael - Co teraz robimy? - Czas utrzeć nosa pozostałym wioską razem udamy się do Oto Gaure miejsce to jest idealne aby stworzyć ogromną armie. - Więc na co czekamy wioska poradzi sobie sama zostawiłem tu silny garnizon a zresztą nasi potencjalni wrogowie musieli by przejść przez Oto Gakure aby się tu dostać. - Tak Orichamaru stracił niemal całą swą potęgę w bezsensownej wojnie więc we dwóch bez problemu damy sobie radę z jego ludźmi. Po kilku minutach Agrael i Sandro opuścili wioskę i udali się do Oto Gakure gdzie mieli pokonać największego wroga a zarazem stworzyć sobie drogę do panowania na całym światem . || MagMagik1 ||
Blog super (jestem ciekaw jak zrobiłeś/aś szablon) ale do mojego bloga by nie pasował;p! A więc zapraszam na mojego bloga http://zakon44.blog4u.pl/
|| brak www || data: 1/08/2007 17:23:14
2.200.54.80.static.rdi.pl || IP: 80.54.200.2 |
|